Posts Tagged: wstawanie


  • Autor: Mateusz
  • Info: W 2007 stworzył blog 2minuty.pl. Wioślarz, absolwent University of Cambridge, założyciel Object Reload.
  • Ilość wpisów: 34

Tutaj pojawi się lista wpisów. Na razie trzeba klikać "Starsze wpisy". :(
Alternatywnie skorzystaj z ładnego archiwum wszystkich wpisów.

Chcesz być bardziej produktywny — wstań wcześnie rano!

Wielu z nas uwiel­bia wyle­gi­wa­nie się w cie­płym łóżku do połu­dnia i odsy­pia­nie zarwa­nych nocy (nie każdy może sobie na to pozwo­lić, oczy­wi­ście). Ale czy warto? W godzi­nach poran­nych jeste­śmy zde­cy­do­wa­nie bar­dziej pro­duk­tywni, niż późno w nocy, więc jeśli chcesz poznać kilka pro­stych porad, jak wsta­wać wcze­śnie rano i mieć wię­cej wol­nego czasu — jest to arty­kuł dla Ciebie.

Przede wszyst­kim, moje słowa zapew­nia­jące o sku­tecz­no­ści wcze­snego wsta­wa­nia byłyby puste, gdy­bym sam tej róż­nicy nie doświad­czył. Pamię­tam jak dziś, że godziną, o któ­rej powoli zasta­na­wia­łem się, czy warto się ruszyć z łóżka była 10:00. Oczy­wi­ście w tygo­dniu nie mogłem sobie na to pozwo­lić, ale i tak sta­ra­łem się prze­su­nąć wsta­wa­nie na moż­li­wie późną godzinę. Od ponad pół roku wstaję jed­nak o 5.00, mimo, że mógł­bym sobie pozwo­lić na spa­nie do 7.00 czy nawet 8.00. Jak bez­bo­le­śnie, a przede wszyst­kim sku­tecz­nie do tego dojść?

  • Połóż się wcze­śniej spać. To chyba naj­bar­dziej oczy­wi­sta ze wszyst­kich porad, które znaj­dzie­cie w tym arty­kule. Czy naprawdę warto spę­dzić ostat­nie 2 godziny wie­czo­rem oglą­da­jąc tele­wi­zję? Nie dość, że zde­cy­do­wa­nie nie jest to pro­duk­tywne, to dodat­kowo pochła­nia nasz cenny czas, który możemy prze­zna­czyć na praw­dziwy wypoczynek.
  • Rutyna potrafi zdzia­łać cuda. Pro­po­nuję usta­lić sobie stałą godzinę, o któ­rej kła­dziemy się spać. W moim przy­padku działa to ide­al­nie — po kilku mie­sią­cach nasz orga­nizm sam o tej godzi­nie zacznie się upo­mi­nać o sen, będzie nam łatwiej zasnąć i rano obu­dzimy się bar­dziej wypo­częci — same korzyści :)
  • Ustaw budzik poza zasię­giem swo­ich rąk. Więk­szość z Was zapewne już to prak­ty­kuje, ale dla for­mal­no­ści o tym wspo­mnę, bo nie raz ura­to­wało mnie to przed zaspa­niem — jeśli poło­żymy budzik zaraz przy łóżku, to rano naj­praw­do­po­dob­niej po pro­stu go wyłą­czymy i pój­dziemy spać dalej. Jeśli jed­nak będziemy zmu­szeni, aby wstać z łóżka, aby budzik uci­szyć, ist­nieje duża szansa, że do niego już nie wrócimy.
  • Wyjdź z sypialni tak szybko, jak to moż­liwe. Jeśli mimo tego, że już wsta­li­śmy z łóżka, dalej mamy ochotę do niego wró­cić, naj­lep­szym roz­wią­za­niem jest opusz­cze­nie sypialni. W moim przy­padku, jak tylko usły­szę rano budzik, wstaję, wyłą­czam go i idę do łazienki. Dopiero mniej wię­cej na tym eta­pie (po ok. 5 minu­tach) jestem na tyle świa­dom tego, co robię, że mogę świa­do­mie pod­jąć decy­zję o tym, że nie wra­cam do łóżka. To na prawdę pomaga.
  • Nie daj się zwa­rio­wać. Twój orga­nizm potrze­buje snu. Jeśli możesz sobie na to pozwo­lić, zapla­nuj sobie jeden lub dwa dni w tygo­dniu, kiedy śpisz dłu­żej. Pamię­taj — z góry pla­nuj, kiedy pozwa­lasz sobie na dodat­kowe godziny snu. Jeśli pod­ję­cie tej decy­zji pozo­sta­wisz na rano, naj­praw­do­po­dob­niej codzien­nie będziesz spał wię­cej, niż zamierzasz.
  • Pamię­taj, po co wsta­jesz wcze­śniej. To chyba naj­waż­niej­sza porada, która co prawda nie pomaga bez­po­śred­nio we wcze­snym wsta­wa­niu, ale zde­cy­do­wa­nie uła­twia kon­se­kwentne trzy­ma­nie się tego, co zapla­no­wa­li­śmy. Nie warto wsta­wać wcze­śniej tylko po to, aby 2 dodat­kowe godziny spę­dzić na prze­glą­da­niu blo­gów (chyba że są to 2minuty.pl :)) czy robie­niu innych, mało pro­duk­tyw­nych rze­czy — wyko­rzy­staj zaosz­czę­dzony czas na wyko­na­nie tych zadań, na któ­rych Ci naj­bar­dziej zależy i które wyma­gają od Cie­bie naj­więk­szego zaan­ga­żo­wa­nia. Zapew­niam Cię, będziesz w sta­nie rano mię­dzy 5.00 a 7.00 zro­bić wię­cej, niż nie­któ­rzy przez cały dzień.

Pamię­taj, klu­czem do sku­tecz­no­ści powyż­szych metod jest kon­se­kwen­cja i wytrwa­łość. Nie pró­buj od razu wsta­wać 2 czy 3 godziny wcze­śniej, niż nor­mal­nie. Stop­niowo, co pół godziny prze­su­waj czas wsta­wa­nia, a na pewno osią­gniesz zamie­rzony cel.