Nie uciekniesz

autor wpisu:

Wiele osób sądzi, że jeśli rzuci pracę i poje­dzie w świat, to odnaj­dzie sens życia i znikną ich pro­blemy. Tego typu myśli dopa­dają ludzi wypa­lo­nych zawo­dowo albo tych, któ­rzy jesz­cze nie zaczęli pra­co­wać, a już wie­dzą, że nie chcą tego robić. ;)

Tym­cza­sem pro­blem nie jest w świe­cie, ale w człowieku.

Zobacz:

1. Tam, gdzie poje­dziesz, zabie­rzesz ze sobą swoje pro­blemy
Jak­kol­wiek możesz sądzić, że zaczy­nasz z czy­stą kartą, to pamię­taj, że nie jesteś czy­stą kartą. Możesz fizycz­nie (miej­sce zam.) odciąć się od prze­szło­ści, ale i tak nosisz ją w sobie.

2. Na całym świe­cie ludzie mają pro­blemy
Choć róż­nimy się kul­tu­rowo, pro­blemy są podobne. Bez względu na sze­ro­kość geo­gra­ficzną mamy kło­poty z sąsia­dami, miło­ścią, finan­sami, pracą, rodziną, prze­stęp­czo­ścią, zdro­wiem, poli­tyką itp.

3. Życie w zgo­dzie z naturą jest moż­liwe nawet w War­sza­wie
Pro­blem nie jest w miej­scu, tylko w Tobie.

4. Wszę­dzie trzeba pra­co­wać
Jeśli naoglą­dasz się za dużo Disco­very, możesz wpaść na pomysł zamiesz­ka­nia w małej, pięk­nej rybac­kiej wio­sce. Pamię­taj jed­nak, że aby gdzie­kol­wiek prze­trwać musisz pra­co­wać np. łowić ryby (na połów wypływa się w środku nocy), sprze­da­wać lub wymie­niać dobra, które sam wytwo­rzysz na to, co jest Ci potrzebne.

Dodaj do tego prozę życia typu jecha­nie dwa dni do leka­rza, upały, tro­pi­kalne ulewy. Czy tak wygląda Twój wyma­rzony raj?

5. Pol­ska to wspa­niały kraj
Sze­rzej o tym: Trawa jest zawsze bar­dziej zie­lona… (2) [zapo­wiedź wpisu]

Pod­su­mo­wa­nie

Prze­stań pie­przyć głu­poty, ile to byś osią­gnął, gdy­byś nie żył w takim bez­na­dziej­nym kraju, nie miał do czy­nie­nia z debi­lami, któ­rzy Cię ota­czają i nie miał w dzie­ciń­stwie pod górkę do szkoły. Mocne? Oczywiście!

Sam przed sobą odpo­wiedz szcze­rze, jak czę­sto tak myślisz?

Jak czę­sto marzysz o ucieczce i zrzu­casz winę na wszyst­kich i wszystko wokół?

Pamię­taj: Nie uciekniesz.

A teraz do roboty! :)

Cie­kawe? Podziel się ze znajomymi:
    autor wpisu: