Making It All Work, czyli jak doszlifować swoje GTD

autor wpisu:

Get­ting Things Done Davida Allena nie jest łatwym systemem–każdy, kto pró­buje zasto­so­wać się do jego porad na pew­nym eta­pie musi przy­sta­nąć się i zasta­no­wić, jaki to wszystko ma sens i czy podąża w dobrą stronę. Sam David nie był w sta­nie w jed­nej książce całej wie­dzy, którą chciałby się z czy­tel­ni­kiem podzie­lić. Na pewno też czę­ści tej wie­dzy w momen­cie pisa­nia Get­ting Things Done nie posia­dał, bra­ko­wało mu doświad­cze­nia. Pod­jął się jed­nak zada­nia uzu­peł­nie­nia swo­jego porad­nika o to, czego w nim brakowało–przykłady, dokładne opisy oraz tro­chę dodat­ko­wych infor­ma­cji, które mogą pomóc nam zro­zu­mieć jego ide­olo­gię. W ten wła­śnie spo­sób powstało Making It All Work.

Jako kon­ty­nu­acja Get­ting Things Done, książka ta zawiera wiele dodat­ko­wych infor­ma­cji istot­nych dla wszyst­kich, któ­rzy prak­ty­kują GTD. Uła­twia nam zro­zu­mie­nie pew­nych idei, które leżą u pod­staw sys­temu Davida. Ale czy warto poświę­cić kilka do kil­ku­na­stu godzin na prze­czy­ta­nie publi­ka­cji trak­tu­ją­cej o tym, co już znamy i poten­cjal­nie rozu­miemy? Moim zda­niem tak.

Making It All Work nie powinno być trak­to­wane jako osobna książka, jako roz­wi­nię­cie idei GTD czy też jako zupeł­nie nowy sys­tem. Książka ta to jedy­nie roz­sze­rze­nie, doda­tek do ory­gi­nału. Jest to dość istotna infor­ma­cja, gdyż prze­czy­ta­nie tej książki od deski do deski w jed­nym ciągu nie­wiele nam przy­nie­sie korzy­ści. Jest ona bowiem tak skon­stru­owana, że każdy roz­dział zawiera prak­tyczne porady doty­czące apli­ko­wa­nia GTD w naszym życiu i pracy. Warto więc pod­czas czy­ta­nia pró­bo­wać od razu sto­so­wać zawarte w niej wska­zówki. Prze­cho­dząc w książce przez opisy kolej­nych eta­pów cha­rak­te­ry­stycz­nych dla GTD (zapi­suj, prze­twa­rzaj, itp.), posta­rajmy się zasta­no­wić, jak wyglą­dają one w naszym wyko­na­niu. Czy robimy wszystko tak, jak powin­ni­śmy? Czy rze­czy­wi­ście udaje nam się wyła­pać wszyst­kie doty­czące nas infor­ma­cje? Czy sys­tem działa dla nas tak jak powi­nien?

Dla czy­tel­ni­ków pre­fe­ru­ją­cych prak­tykę nad teo­rią książka ta rów­nież będzie cie­ka­wym dodat­kiem do ich biblio­teki, gdyż zawiera ona dość roz­bu­do­waną case study, trak­tu­jącą o tym jak możemy sto­so­wać GTD w naszym życiu zawo­do­wym. Być może to nie­wiele jak na wyda­tek rzędu 40 zł, ale jeśli weź­miemy pod uwagę ile cie­ka­wych porad zawiera reszta książki, to myślę, że warto w nią zain­we­sto­wać. Dodat­kowo pod koniec znaj­dziemy jesz­cze kilka przy­dat­nych załącz­ni­ków, które uła­twią nam np. zna­le­zie­nie open loops, czyli projektów/akcji, które sie­dzą nam gdzieś z tyłu głowy i nie dają spokoju.

Pod­su­mo­wu­jąc, Making It All Work to bar­dzo inte­re­su­jąca pozy­cja godna pole­ce­nia każ­demu, kto pró­buje sto­so­wać porady zawarte w Get­ting Things Done, nawet jeśli nie do końca mu to wycho­dzi. Lek­tura Making It All Work pozwoli Ci ugrun­to­wać swoją teo­re­tyczną wie­dzę o GTD i pokaże, jak zasto­so­wać ją w praktyce.

Cie­kawe? Podziel się ze znajomymi:
    autor wpisu: