Praktycznie każdy z nas przygotował już listę noworocznych postanowień – czy to odnotowując je w jakiś sposób, czy też po prostu zastanawiając się nad tym, co warto w naszym życiu zmienić. Zastanówmy się jednak, ile z naszych zeszłorocznych postanowień zostało spełnionych – jeśli udało Ci się spełnić wszystko, co planowałeś zmienić w swoim życiu w ubiegłym roku, to możesz przestać czytać dalej, to nie jest artykuł dla Ciebie. Jeśli jednak chcesz poznać kilka porad, które pomogą Ci skutecznie osiągnąć to, co zaplanowałeś, to zapraszam do dalszej lektury.
Ogranicz postanowienia do minimum
Pamiętaj, że każdy z nas jest tylko człowiekiem – niemożliwa jest diametralna zmiana naszego życia w przeciągu jednego roku. Kluczem do sukcesu jest stała praca nad samym sobą. Wybierz więc maksymalnie 12 postanowień, które chcesz w danym roku zrealizować. Każde z tych postanowień powinno być wykonywalne w czasie 1 miesiąca, więc jeśli planujesz stracić 10 kg, a wiesz, że realnie w ciągu jednego miesiąca jesteś w stanie zrzucić jedynie 5 kg, to znak, że Twoje postanowienie powinno być rozłożone na dwa niezależne postanowienia.
Pracuj systematycznie
Nie próbuj pracować nad wszystkimi postanowieniami jednocześnie – kluczem do sukcesu jest systematyczność. Podziel swoje 12 postanowień na miesiące i skoncentruj się tylko na tym wybranym zagadnieniu. W ten sposób będziesz w stanie poświęcić mu wystarczającą ilość czasu, aby rzeczywiście je zrealizować. Jeśli Twoje postanowienie ma charakter ciągły (np. jazda na rowerze czy regularne wizyty na siłowni), to po pierwszym miesiącu łatwiej będzie Ci dzięki temu utrzymać swój nowy nawyk mimo pracy nad innym postanowieniem.
Wyznacz sobie nagrody
Nagroda to najprostszy, ale zarazem najbardziej skuteczny czynnik motywujący. Do każdego z 12 postanowień dobierz odpowiednie nagrody, które ułatwią Ci spełnienie danego celu. Im bardziej pragniesz danej nagrody, tym łatwiej będzie Ci pracować nad danym postanowieniem. Pamiętaj jednak, że zjedzenie kilograma czekolady nie będzie dobrą nagrodą za zrzucenie 5 kg.
Znajdż kogoś, kto będzie Twoim osobistym trenerem i motywatorem
Dobrym pomysłem jest znalezienie osoby, która może służyć Ci poradą w czase Twojej pracy nad wybranym postanowieniem. Czasem nic nie jest lepszą motywacją niż chęć pokazania komuś, z kim podzieliliśmy się naszym celem, że jesteśmy konsekwentni i potrafimy go osiągnąć.
Życzę więc powodzeina w spełnianiu Waszych noworocznych postanowień i zachęcam do dzielenia się Waszymi refleksjamy w komentarzach!
Popularność: 31%
Tagi: 2008, cel, motywacja, nowy rok, Porady, postanowienia, sukces

Mieszane wrażenia.
Nie zgadzam się do ograniczania postanowień do 12 i każdego do jednego miesiąca. To zawęża poważnie to, co naprawdę chcesz osiągnąć. Postanowienie noworoczne nie oznacza, że koniecznie całkowicie je zrealizujesz w danym roku. Co warto jednak zrobić to zdecydować, które są najistotniejsze i przemyśleć w jakiej kolejności się do nich zabrać. Za dużo naraz kończy się kiepsko.
Co do systematyczności, nagród i szukania partnera zgadzam się jak najbardziej.
Zainteresowaych spełnienim postanowień zapraszam do udziału w projekcie Postanowienia 2008. Cel projektu – pomóc w zrealizowaniu postanowień w roku 2008, niezależnie od tego, kiedy zostaną poczynione
Pozdrawiam, i zapraszam.
I życzę powodzenia w ich realizacji.
Rok i czas generalnie to "sztuczne" ograniczenie służące organizacji pracy większych grup. Jeżeli coś zajmuje 13 miesięcy, to nie ma powodu, żeby z tego zrezygnować, tylko dlatego, że jest to "postanowienie noworoczne".
A jeżeli postanowisz sobie założenie firmy i jej doprowadzenie do punktu opłacalności zajmie trzy lata to co zrobisz?
To nie chodzi o "nie robienie" w danym roku, tylko o robienie, ale niekoniecznie osiągnięcie ostatecznego celu, bo to może być fizcznie niemożliwe, ale trzeba zacząć.
Zgadzam się, że dłuższe plany warto podzielić na mniejsze(zapraszam do wpisu Strategia Osiągnięcia Celu). Nie zgadzam się z narzucaniem sobie sztucznych ograniczeń.
Pozdrawiam
Według mnie dobrze napisać na swoim blogu/stronie swoje postanowienia wtedy mamy chociaż na początku jakiegoś kopa by się wykazać realizacją z postanowień. Te cele nie mogą być ogólne bo po kilku tygodniach można zapomnieć co się chce osiągnąć.
Może jakiś czynnik wspomagający ma forma takiego postanowienia. ,,Będę jeździł na rowerze 30 km tygodniowo” lub ,,Będziesz jeździł na rowerze …” zamiast ,,jazda na rowerze 30 km w tygodniu”.
Ze wszystkich postanowień trzeba czerpać jakieś korzyści. ,,Będę jeździł na rowerze … bo wtedy będę zdrowszy”. ,,Ograniczę oglądanie TV bo … będę tracił mniej czasu”.
Nie trzymałbym się tej liczby 12. Chociaż to zależy od kalibru postanowienia. ,,Obejrzę dwa filmy w kinie w miesiącu”, łatwiej zrealizować niż ,,Schudnę 5 kg”.
Tak mi się teraz wydaje, że rok temu w którymś lifehakingowym serwisie była wielu ludzi w postanowieniach pisywało ,,learn polish”. Ciekawe jak im poszo. ;-)
Zgodzę się w 100% co do tego, że swoje postanowienia warto gdzieś opublikować – chociażby na http://43things.com
Co do formy – "Będę robił X", to ona też nie jest zbyt dobrym motywatorem. Moim zdaniem idealna byłaby forma "Jeździj na rowerze", ew. "Jeżdżę na rowerze". Tryb rozkazujący wydaje się na wielu działać motywująco :)
Natomiast co do liczby postanowień – to było maksymalnie 12. Po prostu nie wierzę w możliwość realnego spełnienia większej liczby postanowień. A jak wiadomo – im jest ich mniej, tym łatwiej się zmotywować do ich zrealizowania :)
Ja mimo wszystko wolę ograniczać postanowienia noworoczne do tego, co zamierzam w danym roku osiągnąć – w przeciwnym razie będę mógł się tłumaczyć, że "w końcu nie muszę tego robić w tym roku, czyż nie?". Jeśli mamy do czynienia z jakimś długoterminowym planem, lepiej go podzielić na mniejsze części, które łatwiej jest kontrolować i ogarnąć.