GTD w pigułce #2: Przetwarzaj

autor wpisu:

Pierw­szy krok ku imple­men­ta­cji sku­tecz­nego sys­temu GTD mamy już za sobą — zbie­ra­nie zadań. Samo gro­ma­dze­nie nowych wpi­sów na naszej liście to-do nie­stety nie spo­wo­duje natych­mia­sto­wego wzro­stu naszej pro­duk­tyw­no­ści. W skraj­nych przy­pad­kach może wręcz przy­czy­nić się do jego jej obni­że­nia — na naszej liście znaj­dzie się tyle zadań, że nie będziemy w sta­nie nawet pomy­śleć o wyko­na­niu któ­re­go­kol­wiek z nich. Aby więc nasz sys­tem posu­nąć o krok dalej, musimy nauczyć się, jak sku­tecz­nie prze­twa­rzać zadania.

Pod­sta­wową zasadą, któ­rej musimy prze­strze­gać, aby nasz sys­tem GTD był sku­teczny, jest nie­od­kła­da­nie zadań na póź­niej — jeśli prze­twa­rzamy naszą skrzynkę odbior­czą, nie możemy dopu­ścić do tego, że prze­ska­ku­jemy nie­które zada­nia. Po zakoń­cze­niu fazy prze­twa­rza­nia nasza lista powinna być pusta. I nie ozna­cza to, że wszyst­kie zada­nia musimy wyko­nać — po pro­stu każdy wpis musi tra­fić na odpo­wied­nią listę zależną od kon­tek­stu zadania.

Dobrze jest ogra­ni­czyć liczę skrzy­nek, które musimy prze­twa­rzać do mini­mum, albo raczej do liczby, która jest dla nas naj­wy­god­niej­sza. Pamię­taj — im mniej miejsc, z któ­rych musisz zbie­rać zada­nia, tym łatwiej Ci będzie te zada­nia ogar­nąć. W moim przy­padku jest to 5 miejsc:

  1. Remem­ber The Milk — główny sys­tem prze­twa­rza­nia zadań, tutaj osta­tecz­nie tra­fiają zada­nia z innych miejsc.
  2. Mole­skine Pocket Note­book — tutaj zapi­suję zada­nia, jeśli nie mam dostępu do komputera.
  3. Mole­skine Pocket Weekly Diary — tutaj tra­fiają nowe wpisy do kalendarza
  4. Apple Mail — tutaj tra­fiają wszyst­kie moje e-maile.
  5. Teczka Inbox — tutaj tra­fiają wszyst­kie fizyczne doku­menty, takie jak fak­tury, rachunki, itp.

Gdy już nasz sys­tem skrzy­nek odbior­czych jest kom­pletny, musimy nauczyć się z niego sku­tecz­nie korzy­stać. W końcu jeśli będziemy zapo­mi­nali o umiesz­cza­niu zadań w odpo­wied­nich miej­scach, to nasz sys­tem na nic się nie zda. Musimy od początku do końca kon­se­kwent­nie z niego korzy­stać, jeśli ma przy­nieść pożą­dany efekt.

Ogra­nicz prze­twa­rza­nie zadań do 1–2 sesji dzien­nie — prze­glą­da­jąc swoje skrzynki odbior­cze co 15 minut mar­nu­jesz masę czasu. Z dru­giej strony prze­twa­rza­nie zadań zbyt rzadko może dopro­wa­dzić do tego, że w two­ich skrzyn­kach nagro­ma­dzi się tyle zadań, że ciężko będzie Ci ich się pozbyć.

Jeśli chcemy naprawdę sku­tecz­nie opa­no­wać prze­twa­rza­nie infor­ma­cji, suge­ruję na począ­tek utwo­rze­nie dodat­ko­wej listy, na któ­rej wypi­szemy wszyst­kie etapy pro­cesu prze­twa­rza­nia — infor­ma­cję o tym, które skrzynki odbior­cze musimy prze­two­rzyć i co robić z zada­niami w nich zawar­tymi. W ten spo­sób po pew­nym cza­sie doj­dziemy do tego, że wszystko prze­twa­rza­nie zadań będzie dla nas czyn­no­ścią zupeł­nie automatyczną.

Cie­kawe? Podziel się ze znajomymi:
    autor wpisu: