Lipiec, 2007


  • Autor: Mateusz
  • Info: W 2007 stworzył blog 2minuty.pl. Wioślarz, absolwent University of Cambridge, założyciel Object Reload.
  • Ilość wpisów: 34

Tutaj pojawi się lista wpisów. Na razie trzeba klikać "Starsze wpisy". :(
Alternatywnie skorzystaj z ładnego archiwum wszystkich wpisów.

Produktywność a nawyki

Każdy z nas bez wąt­pie­nia ma jakieś nawyki — zarówno pozy­tywne, jak i nega­tywne. Nad swo­imi nawy­kami można jed­nak pra­co­wać — pozby­wać się tych, które nam prze­szka­dzają, a wyra­biać w sobie nowe, które poma­gają nam być pro­duk­tyw­nym. Dzięki temu, że nawyk to czyn­ność zupeł­nie auto­ma­tyczna, postę­po­wa­nie według nich czę­sto daje nam poczu­cie, że wszystko prze­biega zgod­nie z planem.

Pierw­szym kro­kiem do wyko­rzy­sta­nia potęgi nawy­ków do zwięk­sze­nia naszej pro­duk­tyw­no­ści jest wybra­nie czyn­no­ści, nad któ­rymi będziemy pra­co­wać. Zacznijmy od przy­go­to­wa­nia pro­stej listy:

  • Sprawdź rano listę zadań do wykonania
  • Prze­glą­daj czyt­nik RSS tylko raz dziennie
  • itp.

Musimy się jed­nak zasta­no­wić, jak dany nawyk zako­rze­nić w naszej podświadomości:

  1. Moty­wa­cja — to pod­stawa. Musimy naprawdę chcieć wyro­bić w sobie dany nawyk, aby rze­czy­wi­ście odnieść sukces.
  2. Tech­nika aktu­ali­za­cji — z zało­że­nia jest to tech­nika mani­pu­la­cji, pole­ga­jąca na sub­tel­nym, acz kon­se­kwent­nym przy­po­mi­na­niu sobie i swo­ich inte­re­sach poten­cjal­nej ofie­rze. Tech­nikę tę możemy jed­nak sku­tecz­nie zasto­so­wać do wyucze­nia nawyku — jeśli chcemy zawsze po prze­bu­dze­niu spraw­dzać listę zadań, wystar­czy, że na lustrze w łazience lub innym dobrze widocz­nym miej­scu nakle­imy kartkę z napi­sem ‘Sprawdź listę zadań!’. Zapew­niam, metoda ta jest nie­sa­mo­wi­cie skuteczna.
  3. Znie­chę­ce­nie — cza­sem warto się zasta­no­wić, czy sku­tecz­nym spo­so­bem na opa­no­wa­nie nawyku nie będzie znie­chę­ce­nie się do jego odwrot­no­ści. W przy­padku dru­giego ele­mentu naszej przy­kła­do­wej listy wystar­czy­łoby zni­we­lo­wać nawyk spraw­dza­nia RSS-ów co 15 minut, a dodat­kowo wyzna­czyć sobie 15 minut o okre­ślo­nej godzi­nie, kiedy na pewno to zro­bimy. Jeśli uży­wamy czyt­nika online, naj­lep­szym roz­wią­za­niem będzie zablo­ko­wa­nie doń dostępu poprzez odpo­wied­nie roz­sze­rze­nie dla naszej prze­glą­darki lub (dla użyt­kow­ni­ków sys­te­mów Linux oraz Mac OS X) doda­nie do pliku /etc/hosts wpisu 0.0.0.0 adres.naszego.czytnika.rss.pl. Po takim zabiegu, gdy odru­chowo wpi­szemy w pasku adresu http://adres.naszego.czytnika.rss.pl od razu przy­po­mnimy sobie o tym, że mie­li­śmy RSS-y prze­glą­dać tylko raz dziennie

Oczy­wi­ście, powyż­sze tech­niki to tylko przy­kłady — naj­le­piej zawsze dzia­łają te spo­soby, które sami opra­cu­jemy zgod­nie z naszymi indy­wi­du­al­nymi pre­fe­ren­cjami. Przy sto­so­wa­niu przed­sta­wio­nych przeze mnie spo­so­bów, wybrany nawyk powi­nien się u nas zako­rze­nić po 2–4 tygo­dniach. Po tym cza­sie wybrane czyn­no­ści będziemy wyko­ny­wać zupeł­nie auto­ma­tycz­nie, przy­czy­nia­jąc się tym bez­po­śred­nio do wzro­stu naszej produktywności.